Angelika Abramczyk, kl. 6a

Ten obcy

Mój drogi Przyjacielu…

Wędrowałeś tak długo, aż w końcu

Doszedłeś do swego  wymarzonego  celu!

Często  byłeś zimny  jak ściana,

ale rzadko  spałeś do samego  rana!

Chętnie służyłeś każdemu  pomocą,

i obdarowywałeś swą niezwykła  mocą!

Stanowczy,  może i byłeś…

Ale swym  urokiem  każdego  uwodziłeś!

Katarzyna Chełchowska, kl. 6a

Matylda

Gdy Matylda była mała

książki czytać uwielbiała

Kraina magii i przygód była jej domem

A nie mieszkanie ze wspaniałym balkonem

Rodzice Matyldy straszni  tyrani

Codziennie ją poniżali

Lecz ona się nie dała

Książki dalej pochłaniała

Gdy do szkoły poszła

Nikt nie mógł jej sprostać

Świetnie się uczyła

Nigdy nie grymasiła

Matylda całej swej energii nie wykorzystywała

Reszta się w jej mózgu kumulowała

Gdy ta energia na zewnątrz wychodziła

to Matylda wzrokiem przedmioty przenosiła

Pewnego razu dyrektorka niemiła

Matyldę bardzo zezłościła

Dziewczynka używając swych mocy

Doprowadziła ją do rozpaczy.

Matylda ze swego czynu zadowolona

            Wpadła swej nauczycielce w ramiona

            Tyrania w szkole się skończyła

            Dobroć zwyciężyła

I tak się skończyła historia prawdziwa

O dziewczynce która bardzo mądra była

Ja też chciałabym taka być

Lecz koledzy nie daliby mi żyć.

Aleksandra Dudaniec, kl. 6a

Aurelia księżniczka amazonka

Droga Aurelio – koleżanko ma

chciałabym Ci pomóc, ale

nie wiem jak.

Problem masz ogromny

ogród zdeptał ktoś.

To nie był Twój konik

lecz niewiadomy gość.

Konia chcą Ci zabrać,

jedyną miłość Twą.

Jak mogę Ci pomóc?

Podpowiedz mi coś.

Udowodnić musisz

niewinność Twą.

Trudne to zadanie

lecz wymyślimy razem coś.

Podczas twoich zmartwień

czułam to, co Ty.

Rozumiem doskonale

gdzie problem tkwi.

Przyjaciół masz po to,

by pomogli Ci.

Wsparcie i otuchę

ode mnie masz dziś.

Natalia Flis, kl. 4d

Moje spotkanie z Mikołajem

Razu pewnego w książce Gościnny’ego

Spotkałam chłopca fajnego.

Mikołajek miał na imię,

Opowiedział mi mnóstwo historyjek!

A ja tak się zasłuchałam,

Że większość z nich zapamiętałam.

Mikołajek to chłopiec bystry i wesoły,

Choć nie zawsze lubi chodzić do szkoły!

Chociaż z arytmetyki i mapy czasami złe stopnie dostaje,

Na przerwach z fajnymi chłopakami przystaje.

Zawsze grzeczni być się starają, ale niespotykane zabawy

wymyślają,

Więc w spore kłopoty ciągle wpadają!

Wtedy ich opiekun – Rosołem nazwany,

Chodzi na nich strasznie nadąsany.

Wielu przyjaciół Mikołajek ma,

Jednak z grubiutkim Alcestem najczęściej w gry gra.

Wie, że w bójce z Euzebiuszem nie będzie mógł sprostać,

Ale chciałby takie zabawki jak ma Gotfryd dostać.

Z Rufusa tatą wozem policyjnym mógłby się przejechać

I do pupilka pani – Anniasza czasem się uśmiecha.

Żal mu Kleofasa, ostatniego w klasie,

A od Joachima chętnie by pożyczył wyobraźni zasięg.

Wśród chłopaków Mikołajek ma zawsze wesołą minkę,

Chociaż bardzo lubi Jadwinię dziewczynkę.

Przygód Mikołajek miał bez liku – wiecie,

Teraz już na pewno Wy go poznać chcecie.

Zuzanna Gaweł, kl. 6b

Księżniczka – pisarka

Mia księżniczką, jak się okazało była,

każda inna dziewczyna tylko o tym śniła.

Lecz Mia księżniczką wcale być nie chciała,

ona swą przyszłość z czym innym wiązała.

Chciała tworzyć dzieła na świat cały znane,

Powiastki, wierszyki przez wszystkich lubiane.

Jej babka Clarissa inaczej to widziała,

chciała, by księżniczka na tronie siedziała.

Na lekcje etykiety, koronacje chodziły,

Mię te wszystkie spotkania okropnie nudziły.

Non-stop z nosem w pamiętniku,

zapisywała wszystko w kochanym dzienniku.

Przez cały czas w książęcej Genowii,

pisała wiersze ukochanemu Michaelowi.

Lecz babka Clarissa inaczej to widziała,

księżniczki – pisarki na tronie nie chciała.

Zuzanna Gaweł, kl. 6b

Wieczna miłość

Bella wampirów się nie bała,

Jednemu z nich serce oddała.

Edward był silny i odważny,

Wielką miłością Bellę darzył.

Miłość ta silna wszystko przetrwała,

ona bezgranicznie mu ufała.

Gdy gorąco ją całował,

Marzyła, by nieśmiertelnością ją obdarował.

Rodzinę Cullenów podziwiała,

śniła, że częścią jej została.

Długo zwlekał z jej przemianą,

w końcu uległ Belli planom.

Razem spędzić mieli wieczność,

Czy próbę przetrwa ich miłość?

Klaudia Kieczmerska, kl. 6d

Piotruś Pan

Kiedy byłam mała

to co nocy śniłam,

że w ramach okna

gwiazda Cię przysyła.

Chciałam bardzo latać,

W niebo hen do gwiazd.

Latać tak jak ptak,

nie jeden raz.

Chciałam spotkać elfa ze skrzydłami.

Twoją przyjaciółkę dzwonka.

Gdy widziałam motyla chciałam latać z nim.

Jak t z elfem.

I pewnego dnia idąc już dorosła,

Zobaczyłam Cię.

Nie byłeś wysoki,

nie miałeś skrzydeł,

lecz latałeś.

Miałeś w sobie coś czego inny nie miał:

bez elfa i czarów byłeś magiczny.

W podróż mnie zabrałeś,

Do gwiazd.

tak daleko,

na obłoczek z marzeń,

ja i Piotruś Pan.

Justyna Kiljan, kl. 6a       

Kochany Oskarze,

Przez 12 dni

poznałeś całe  życie.

Miałeś żonę,

Przyjaciół,

Wrogów.

Z panią Różą

Rozmawiałeś o wszystkim,

A Bogu w listach mówiłeś jeszcze więcej.

W każdy kolejny dzień,

Starzałeś się o 10 lat,

Na łożu śmierci,

Miałeś aż 110.

Po twojej śmierci

Pani Róża wciąż

Była zapaśniczką

I walczyła ze swym

Życiem,

Jak ty przez 12 dni.

Tak szybko zgasł blask?

Sandra Kulik, kl. 6

List do ojca Zenka

Odszedłem, gdyż mnie nie kochałeś,

wybrałeś alkohol, to pozwalało Ci zapomnieć.

Nie dla mnie ten twój świat.

Ruszyłem swoją drogą.

Na wyspie spotkałem przyjaciół.

Znów byłem dla kogoś ważny.

Znów ktoś był ważny dla mnie.

Jestem szczęśliwy, bo kocham

i jestem kochany.

Nauczyłem się ufać

- naucz się i Ty!

Piotr Letkiewicz, kl. 5d

Tragedia Ryszarda II (wątek Jana z Gandawy)

Symu mój umiłowany

Za zdradę żeś wygnany!

Splamiłeś krwią swą Ojczyznę!

Zatem traktuję cię niczym wściekliznę!

Okryłeś hańbą swe imię!

Teraz zostaniesz wygnany lub zginiesz!

Zaprzepaściłeś szans tak wiele!

Ten tak się wyśpi, jak sobie pościele!

Martyna Lipska, kl. 6b

Pszczółka Maja

Jest na świecie pewna pszczółka mała,

która od zawsze sprytem się wyróżniała.

Każdy pewnie już zdaje sobie sprawę,

że chodzi tu o Pszczółkę Maję.

Najczęściej Maję spotykamy w lecie

na pięknym żółtym kwiecie.

Maja nektar zbiera z Guciem,

którego darzy szczególnym uczuciem.

Chcecie Maję znaleźć w świecie,

tylko w bajce ją znajdziecie.

Aleksandra Lubak, kl. 4b

Harry Potter i Tajemnica Zgredka

Zbrodnia to niesłychana –

ktoś pobił Zgredka z rana.

Bo ten Zgredek, brzydal mały,

ukradł pliczek listów cały.

Sprawa to zagmatwana –

Harry szaleje od rana.

W szale wielkim złapał różdżkę,

nazwał Rona ptasim móżdżkiem,

po czym zmienił go w papugę

z purpurowo-rudym czubem.

Dostało się też Hermionie

gdy stanęła w jego obronie.

I teraz zmieniona w wiewiórkę

Kryje się za Snape’a biurkiem.

Ron wiedział, że to z jego winy,

Więc na cały zamek krzyczał przeprosiny:

„Wybacz, proszę, zawiniłem,

Listy twoje zgubiłem!

Wiem, że miałem ich pilnować,

Na dnie kufra dobrze schować.

Kiedy na zajęcia gnałem

zamknąć wieko zapomniałem.

Wtedy ta mała paskuda,

Wierząc, że się jej uda,

Wkradła się nam do komnaty

i takie zrobiła straty.

Gdy się o tym dowiedziałem

Wnet za Zgredkiem podążałem.

Zabrałem mu listów paki

i nabiłem trzy siniaki”.

Tajemnica pozostanie,

Mili Panowie i Panie

Tajemnicą ponad siły

Po co skrzatu listy były…

Karolina Michalak, kl. 5d

Bajkowy przyjaciel     

Poznałam go gdy byłam mała,

w bajeczkach dla małych dzieci.

Na jego widok buzia się śmiała,

najgłośniej ze wszystkich dzieci.

            Brykałam, fikałam tak jak on,

            nabroiłam czasem.

            Wtedy, gdy mogłam naśladowałam go,

            bo nigdy nie był smutasem.

Jest pomarańczowy w czarne pasy,

zawsze wesoły i uśmiechnięty.

Więc kocham go, aż do tej klasy,

za te jego śmieszne występy.

            O kim ja piszę?- chyba już wiecie,

            on jest jedyny taki na świecie.

            Pewnie, że piszę o moim tygrysku,

            o tym wspaniałym, kochanym pysku.

Marlena Wiktoria Moszczyńska, kl. 6d

Moje spotkanie z bohaterem książki

Dziś konkursik w szkole jest,

więc napiszę szybko wiersz.

Temat bardzo prosty jest,

Ja go biorę Ty jak chcesz.

Bohaterem książki dziś,

będzie mały pulchny miś.

Jego myśli ciągle biegną,

w stronę tylko jedną.

Zdobyć w jakiś sposób miód,

byłby to prawdziwy cud.

Więc na drzewo wspiął się dziś,

sprytny Kubuś mały miś.

A wysokie drzewo było,

No i marnie się skończyło.

Kubuś nagle zleciał w dół,

i ominął gniazdo pszczół.

Miodek przeszedł koło nosa,

Zabolała nóżka bosa.

Potłuczony mały  miś,

poprosił by mu pomógł Krzyś.

Ten balonik mu darował,

by już nie miał żadnych obaw.

Lecz balonik nie dał rady,

chociaż nie miał żadnej wady.

Za daleko wzbił się w chmury,

więc Krzyś musiał zrobić dziury.

Powolutku mały miś,

Spadł na liści dużą kiść.

Tak przygoda się zaczyna,

zna ją każdy chłopak i dziewczyna.

A jak Ty jej nie znasz dziś,

to do biblioteki ruszaj w mig.    

 Dominika Piotrowska, kl. 6b

Pszczółka Maja

Była sobie Pszczółka Maja,

co na łące zamieszkała.

Była mała, ale śmiała,

wnet przyjaciół zapoznała.

Gucia znała od kołyski,

gdyż przyjaciel  jej to bliski.

Filip – duży konik polny

służył radą, bo był zdolny.

Mysz też była oczytana,

Aleksandrem Wielkim zwana.

Tekla wiła pajęczyny,

robiąc przy tym śmieszne miny.

A gdy kogoś w sieć złapała,

wokół postrach rozsiewała.

Pozostali przyjaciele –

żuczki, muszki oraz trzmiele,

Co na ogół się nie znali,

wszyscy Maję pokochali.

 Adrianna Sołtysiak, kl. 6d

W czarnym kącie widać płomień,

a w tym płomieniu znajoma twarz lśni.

Tak, to Brzechwa!

Pisarz znany, przez wszystkich uwielbiany.

Siedzi w skupieniu, bajki dla nas pisze.

By dzieciom dobrze spało się,

by wspomnienia miłe miały,

i koszmary nie wracały.

Dominik Szostek, kl. 4e

Wiersz o kocie w butach

W bajkach dla dzieci

nie może być śmieci.

Są różne ziemskie stworzenia,

jednym z nich jest kot do pozazdroszczenia.

Co ma buty jak mamuty,

a kapelusz jak Orfeusz.

U boku jego szpada,

jak kocich ogonów gromada.

„Kot w butach” jest rudy,

ale wcale nie chudy,

lecz ładny , zgrabny i powabny

i nawet dość układny.

Zwierz ten chętny do pomocy,

jest nie tylko w nocy.

Zawadiaka z niego był,

ale za to często się mył.

Marta Ślęzak, kl. 6b

Kaczka Dziwaczka

Dziś w aptece duży ruch,

Stoi baran i sto much.

Patrzę w bok, w tył i w przód.

Co ja widzę? Czyj to brzuch?

A to kaczka, ta dziwaczka,

szuka tu dużego znaczka.

Pani mówi, że tu nie ma,

a kaczuszka się upiera.

W końcu idzie sobie stąd ,

biegnie szybko na swój ląd.

Zła kaczuszka patrzy w beczki,

jutro pójdzie ba porzeczki.

Może w krzaczku znajdzie coś,

co pozwoli zniszczyć złość.

Jakub Wachowski, kl. 6b

Kaczka dziwaczka w sklepiku

Dziś w sklepiku duży ruch, stoi gąsior, trzysta much,

Patrzę tu i tu, i w tył, i w bok. Co ja widzę? Czyj ogon?

A to kaczka dziwaczka szuka tu wielkiego znaczka.

Kasjer mówi, że go nie ma, a ta kaczka się upiera.

W końcu idzie sobie stąd, płynie sobie, płyń na ląd!

Za kaczuszką lgnie do rzeczki płynie sobie na porzeczki.

Martyna Wojciechowska, kl. 6d

Dziewczynka z zapałką

Szłam kiedyś ulicą,

Którą oświetlały duże,

ozdobne lampy.

W tym wielkim bloku

ciemna i pusta uliczka.

W rogu światełko małe,

Podchodzę i widzę

Dziewczynkę z zapałkami.

Otulona kocem,

cała drży z zimna.

Blask w jej oczach gaśnie

powoli jak jej zapałka.

Az w końcu gaśnie

ze łzami w oczach…

Wracam tą samą jasną ulicą,

z tą jedną myślą natrętną:

Dlaczego w oczach tej dziewczynki,

tak szybko zgasł blask?

Kamil Woropaj, kl. V c

Kubuś Puchatek  

Był raz sobie Kubuś Puchatek

co nosił czerwony kubraczek.

Miał przyjaciół : Tygryska

i miłego sympatycznego Króliczka.

Mieszkał w Stumilowym Lesie,

gdzie echo głośno niesie.

Krzyś zaprasza na przyjęcie,

Kubusiowi szykuje zajęcie.

Kubuś idzie na imieniny Kłapouchego,

kupi mu prezent, coś wspaniałego.

 Puchatek wyjada miodek z kubeczka,

wygląda jak okrągła piłeczka.

Wszyscy misia słodkiego kochają,

chętnie z nim rozmawiają i wzdychają.

Przyjacielem jest wszystkich dookoła,

lubi zabawy ,nie w głowie mu szkoła.

Kinga Żelechowska, kl. 4a

Zapałka na zakręcie

Krystyna Siesicka piękną książkę napisała,

o życiu  nastolatki,

w którym jej prawdziwą miłość opisała.

Mówiła również o życiu,

o tym co się na świecie dzieje,

jakie są problemy i jego epopeję.

Pisała o Magdzie,

o tym, że się zakochała

w chłopcu, którego na wakacjach w Osadzie poznała.

Marcin był chłopcem o wielu problemach

lecz zmienił się dla Madzi,

bo obiecał jej to przy miłosnych zwierzeniach.

Pewnego razu na ulicy,

kiedy się przez przypadek spotkali,

parą zostali.

Marcin krzyknął do niej:

- zapałka na zakręcie!

Od tamtej pory wszystko się zmieniło,

jakby przez jakieś zaklęcie,

które ich marzenia po całym świecie rozproszyło.

I skończyła się historia,

piękna i prawdziwa,

tylko kilka wspomnień po sobie zostawiła.