WPŁYW POSTAW RODZICIELSKICH NA WYCHOWANIE
DZIECKA
W psychologii wyróżnia się kilka rodzajów postaw
rodzicielskich:
Dzięki zrównoważeniu
uczuciowemu rodziców kształtuje się prawidłowy kontakt z dzieckiem. Rodzice
nastawieni do dziecka serdecznie, interesują się jego radościami, potrzebami i
kłopotami. Okazują zrozumienie problemami dziecka. Wychowanie nie polega na
sztywnym egzekwowaniu wymagań, lecz w miarę stale i konsekwentnie realizują
swój plan wychowawczy, który stanowi dla dziecka oparcie i daje poczucie
bezpieczeństwa. Rodzice akceptujący, to rodzice przyjmującym dziecko takim,
jakim ono jest, z jego zdolnościami, charakterem, trudnościami itp. Potrafią
chwalić, cieszyć się osiągnięciami dziecka, ale też ganić niewłaściwe
zachowania i wybryki. Nagana jest adekwatna do czynu, ponieważ dziecko musi
wiedzieć, że nieakceptowany jest zły uczynek, a nie ono.
Zrównoważenie
uczuciowe umożliwia dobry kontakt z dzieckiem. Z radością dowody uczuć dziecka,
dając mu w zamian własne. Nie wstydzą się okazać dziecku miłości, radości oraz
smutku. Rodzice lubią swoje dziecko, kontakt z nim sprawia im satysfakcję i
daje zadowolenie. Dziecko uczy się prawidłowych reakcji, które stają się wzorem
postępowania. I chce być potrzebne, a wykonywanie poleceń sprawia mu radość.
Chwalone za osiągnięcia, sprawiedliwie krytykowane, będzie przekonane o życzliwości
rodziców i poważnym traktowaniu. Uznanie praw dziecka
w rodzinie jest sprawą bardzo ważną. Dziecko musi czuć, że jest pełnoprawnym
członkiem rodziny, ma prawa i obowiązki dostosowane do potrzeb i wieku. Rodzice
akceptujący potrafią przyznać się do pomyłki, potrafią wyjaśnić i uzasadnić
wymagania i kary. Dziecko wie, czego rodzice oczekują od niego, nie jest
zaskakiwane zmieniającymi się poleceniami, ma poczucie bezpieczeństwa i
spokoju. Prawidłowo wychowujący rodzice potrafią stosownie do wieku dać dziecku
swobodę. W miarę dorastania swoboda jest większa, ale mimo to utrzymują
autorytety. Kontakty są przyjemne dla obu stron i oparte na uczuciu, wzajemnej
sympatii i zrozumieniu.
Ad. 2 Postawa nadmiernie chroniąca
Postawa ta wynika z
lęku o dziecko. Bardzo często jest ona obserwowana u babć. Dziecko uważane jest
za wzór doskonałości, a podejście do niego jest bezkrytyczne, nie daje się
dziecku możliwości samodzielnego działania. Samodzielnie nie rozwiązuje
problemów. W sytuacjach trudnych nie potrafi podjąć żadnej samodzielnej
decyzji, gdyż jest przyzwyczajone do tego, że decyduje się za nie we
wszystkich, nawet błahych sprawach, rozwiązuje trudności i usuwa wszelkie
przeszkody z jego drogi. Gdy nie ma w pobliżu kogoś dorosłego, na napotkaną
trudność reagują płaczem, nie usiłując sobie z sytuacją poradzić. Każdy z nas w
życiu napotyka na mniej lub bardziej trudne sytuacje i nie można ich
uniknąć-należy dziecko przygotować do tego przez odpowiednie wychowanie. Należy
je jak najszybciej usamodzielnić, dając mu zadania możliwe do wykonania na
miarę jego możliwości i dostosowane do wieku. Pamiętać musimy, że dziecko lubi być czynne, lubi samo sobie radzić. Często rodzice
usprawiedliwiają wykonywanie za dziecko pewnych czynności. Należy pamiętać, że
jest to krótkowzroczna oszczędność czasu. Dziecko nabierze wprawy i wyręczy w
wielu czynnościach. W końcu rola rodziców ograniczy się do przypominania lub
pokierowania działalnością dziecka. Dziecko nadmiernie chronione, wyręczane
przy każdej okazji, nie będzie umiało sobie poradzić z najprostszymi
czynnościami, będzie szło przez życie z etykietką niedorajdy, maminsynka czy
ofermy. Obserwuje się u niego opóźnienie dojrzałości emocjonalnej, społecznej i
bierność. Mogą się pojawić reakcje nerwicowe, apatia i samotnictwo. Oszczędźmy więc dziecku tych przykrych przeżyć przez
prawidłowe usamodzielniające wychowanie.
Ad. 3. Postawa nadmiernie wymagająca
Postawa ta wynika
często z apodyktyczności rodziców, z chęci dopasowania dziecka na „siłę” do
„ramek” przez siebie wyobrażonych, bez liczenia się z jego indywidualnymi
cechami i możliwościami rozwojowymi. Wynika ona z trudnych doświadczeń
rodziców, którzy chcą dziecko jakoś zabezpieczyć przed podobnymi trudnościami.
Przyczyną takiej postawy może być zawyżona ambicja rodziców ,
którzy zapominają, że dziecko jest człowiekiem mający swój własny sposób
bycia, swoje uwarunkowania dziedziczne, wpływające na ukształtowanie
charakteru, na jego działania. Rodzice zapominają o dostosowaniu swych żądań do
możliwości psychicznych i fizycznych dziecka, obarczając je nadmiernymi
obowiązkami. Ograniczają swobodę i aktywność dziecka, stosują sztywne reguły.
Dzieci tak wychowane reagują różnie - uporem, buntem, przekorą, brakiem
zaufania do rodziców. Często reagują lękiem, zahamowaniem. Po wielu
niepowodzeniach załamują się i nie podejmują „walki” skoro i tak są skazane na
niepowodzenie. Rodzi się brak wiary we własne siły, brak chęci do wysiłku.
Dziecko jest coraz częściej karcone, odrzucone i czuje, że jest nieudane i
niekochane.
Postawa ta wynika z
wielu przyczyn, np.: niechciane dziecko, złe układy rodzinne, konflikty
małżeńskie-dziecko przeszkodą w ułożeniu sobie życia (samotne matki),
niespełnienie przez dziecko oczekiwań, wyobrażeń i marzeń rodziców (źle się uczy,
zachowuje). Dziecko jest odczuwane jako ciężar,
przeszkoda w życiu. Jest ono więc pozostawione samo
sobie, w skrajnych przypadkach jawnie odtrącone. Gdy w rodzinie są inne
bardziej kochane dzieci- przeciwstawia się je lepszemu, zdolniejszemu. Niedoskonałości
dziecka omawiane są przy każdej okazji z osobami postronnymi. Wysiłki i
starania dziecka są niedostrzegane, natomiast niepowodzenia wyolbrzymiane i
ostro karane. Często dzieci te są zaniedbane i brudne. W trudnych sytuacjach
pozostawiane są bez pomocy, są narażone na stres i urazy psychiczne. Rodzi się
w nich lęk, zniechęcenie, załamanie, bezradność, apatia i samotność lub
agresja, nieposłuszeństwo, kłamstwo, zahamowanie uczuć wyższych, tendencje do
łączenie się z grupami przestępczymi, bo tam będzie zauważone, docenione i
pochwalone. Stąd mogą wyniknąć konflikty z prawem.
Ad.5. Postawa bierna lub unikająca
Postawa ta wynika
najczęściej z nadmiernego dystansu wobec dziecka, ze złego przygotowania roli
rodzicielskiej samych rodziców lub dużego zaangażowania się w pracę zawodową.
Losy dziecka często leżą w rękach babci, opiekunki, internatu. Kontakt rodziców
z dzieckiem jest pozornie dobry, maskowany prezentami, swobodą. Dzieci takie
mają dużo pieniędzy, markowe ubrania. Jeśli jednak spytać rodziców
czym ich dziecko interesuje się, jakie ma trudności lub zdolności, to
nic na ten temat nie wiedza. Dziecko zazdrości innym dzieciom rodziców, chociaż
nie jest sierotą. Mają wszystko oprócz kontaktu z rodzicami. Brakuje mu
wspólnych rozmów, zainteresowania problemami i radościami. Brakuje mu ciepła
rodzinnego. U tych dzieci często ujawniają się reakcje nerwicowe, jak: tiki,
lęki, jąkanie. Są sierotami we własnym domu i cierpią na chorobę sierocą.
Pozostawione same sobie często wpadają w nałogi, dążą do włączenia się do
gangu, są zbuntowane i cyniczne. Wykazują tendencje socjopatyczne. Są niestałe
uczuciowo i niezdolne do trwałego przywiązania, co może odbić się na ich
późniejszym życiu rodzinnym i małżeńskim. Ta postawa jest spotykana najczęściej
w obecnych czasach.
Podobnie jak postawa
bierna, ta postawa wynika ze złego przygotowania rodziców do roli
rodzicielskiej. Rodzice albo nadmiernie ochraniają i pieszczą dziecko, albo
żądają spełnienia nadmiernych wymagań. Kary są stosowane nierównomiernie
zależnie od humoru rodziców. Za to samo przewinienie raz jest karcone, innym
razem nagradzane. Rodzice wydaja sprzeczne polecenia, postępami dziecka w
szkole interesują się sporadycznie. Na złe wyniki w nauce matka najczęściej
reaguje płaczem lub karami. Winy szukają po stronie nauczyciela lub dziecka,
lecz nie interesują jego trudnościami. Każą dziecku bez przerwy siedzieć nad
lekcjami, nie biorąc pod uwagę potrzeb ruchu i zabawy. Dzieci takie są
zachwiane emocjonalnie, nie wiedza czego się mogą po
rodzicu spodziewać. Są niepewne, zabłąkane, i gdy nie czują w rodzicach stałego
oparcia, mają zachwiane poczucie bezpieczeństwa. Charakteryzuje je często
usposobienie lizusowatego cwaniaczka,
szukającego najłatwiejszych dróg do zdobycia celu. Rodzice powinni być
konsekwentni, nie zmieniać poleceń, żądać dotrzymania zobowiązań, ale też
dotrzymywać obietnic. Muszą kierować dzieckiem w sposób mądry i stanowczy.
Nasze zainteresowanie dzieckiem musi być stałe, niezależnie od nastroju,
większej lub mniejszej ilości czasu.
Bibliografia:
·
Maruszewski
M., Reykowski I., Tomaszewski T
„Psychologia jako
nauka o człowieku”, Książka i Wiedza, W-wa 1983
·
Ziemska
M.
„Postawy
rodzicielskie”, Wiedza Powszechna, 1993
Opracowała:
Eulalia Pypno